Dawno nie wrzucałem już żadnych ślubniaków. Trzeba więc nadrobić powstałe zaległości.Monika i Michał to główni bohaterowie dzisiejszej opowieści.
Para bardzo spontaniczna , kreatywna i to co widać nawet na zdjęciach „zakochani po uszy”. Zdjęcia robiły się same, więc nie było zbyt wiele pracy. Pozostało mi tylko wrzucić na bloga.Pozdrawiam gorąco i mam nadzieje, że to nie ostatnia nasza sesja.
Podziękowania także dla Adama Klimowskiego czarodzieja od WordPressa, bez którego pomocy nie dałbym sobie rady z przeróbką bloga.








